niedziela, 4 sierpnia 2013

youth tastes like candy

Zdjęcie z koncertu charytatywnego. Wata cukrowa prezentuje się przepysznie. 
Reszta atrakcji potem.




Pozdrowienia dla Natalki z Tarnowa i jej odmawiających posłuszeństwa kolan.
(To już trzy lata :)))
Zdobędziemy PPT! 




sobota, 3 sierpnia 2013

Baseline

Sobotnia przerwa od krzywienia kręgosłupa nad zdjęciami i tym samym przystanek na coś zimnego w postaci płynnej z towarzystwem wzajemnej adoracji.
Dobrze, że istnieją jeszcze ludzie niezawodni tak jak bąbelki prosto z lodówki przy 38*C. 




piątek, 2 sierpnia 2013

Rebelle presents...

    Dałam ciała. Spóźnienie 14 minut. Ale może warto.  
Łapcie Iwonę i Gabi :) 











       











I eat so I'm alive

     Tak właśnie.                                                                                                  Wieczorem na pstrykania fleszy zabieram Gabi i Iwonę. Progres można będzie prawdopodobnie zobaczyć przed 23. 

czwartek, 1 sierpnia 2013

Make me belive

Nigdy nie będzie wystarczająco dobrze, żeby można było powiedzieć - jestem zadowolony.
Chyba wszyscy mamy syndrom, Wysokiej Poprzeczki. W całym swoim życiu zrobiłam tylko jedno zdjęcie, które uznałam za satysfakcjonujące i wykonałam jedną piosenkę, o której mogłabym powiedzieć -  "NIE ZAŚMIECIŁA LINII MELODYCZNEJ". 
W rzeczywistości pomimo mojego zupełnie subiektywnego zdania, o dziwo ludzie nadal chcą pozowaćna moich rzekomo beznadziejnych fotografiach i słuchać  zaśmieconych mym wokalem utworów.  (Tutaj chciałabym podziękować całemu czcigodnemu zespołowi cierpiącemu na PZP <popierdzielenie z popieprzeniem> za wspólne chwile eksperymentów i za hurtownię miłych wspomnień, którą stworzyli w mojej głowie).


A więc morał wynikający z nocnej paplaniny - beznadziejność to jedno z pojęć względnych, wszyscy jesteśmy wyjątkowi. Grunt to w to wierzyć, mimo WSZYSTKICH.
Ty też uwierz. 


Pytanie dnia nr. 9001 - Iść na spacer do Częstochowy, czy nie iść...



Pikselizacja

                 Dzisiaj pofrunęłam na sesję z Olą. Połączyła nas tegoroczna opera. Na wieki wieków.
Wielu mieszkańców Dębicy twierdzi, że tutaj nic się nie dzieje. Myślę, że przypadkowi obserwatorzy 
tej sesji dzisiaj zupełnie zmienili zdanie, przyglądając się wariacjom z firankopodobnym materiałem.


Pobiegamy?









      




środa, 31 lipca 2013

Say.....CHEESEburger!


23:00. Co grzeczne duże dzieci robią o tej porze? Ściągają zdjęcia z lustrzanki na kompa.
Zdjęcia nie byle kogo, bo dwóch słodkich sióstr...no prawie moich. Gdyż z Malwiną dzielimy się wszystkim. 
No, skoro już nazywają mnie jej matką, pozwolę sobie napisać, że wrzucam zdjęcia MOICH słodkich dzieci. 

CZY KTOŚ NA WIDOWNI MOŻE PODAĆ MI PRZYCISK LUBIĘ TO?